Według słownika języka polskiego PWN promocja (wyraz) pochodzenia łac. promotion) oznacza między innymi działania, które mają na celu zwiększyć pozytywne znaczenie czy popularność kogoś lub czegoś. Słowo modne szczególnie w tzw. przestrzeni publicznej. Pod tym zjawiskiem w samorządach wydaje się masę pieniędzy. Te wszystkie wyjazdy (czytaj wycieczki) do zaprzyjaźnionych miast i gmin (też zagranicznych) mają niby służyć promocji danego miasta czy gminy wiejskiej.

droga

Sprzeciw i krytyka takim zjawiskom nie jest mile widziana. No, bo jak to? Nie chcecie promować swojego miasta czy gminy? Jesteście wrogiem społecznym (użyję języka z lat 50-tych).

Właśnie z promocją na dużą skalę mieliśmy przykład 23 lipca br. W tym dniu doszło do wypadku samochodowego na drodze krajowej „8” między Kłodzkiem, a Szalejowem Górnym. W takich przypadkach, a jest ich w roku kilkanaście, cały ruch samochodowy odbywa się przez wioskę Szalejów Dolny drogą powiatową. To jest niedobrze i dobrze. Niedobrze, bo jest duży ruch, duże niebezpieczeństwo, kurz, spaliny i blokada drogi. A dobrze, bo występuje wspomniana promocja. Wiele osób, w tym kierowcy z Europy zachodniej, mogą podziwiać tą najstarszą w Hrabstwie Kłodzkim pod względem lokacji wieś z XII wieku. Właśnie tego 23. lipca była tak duża blokada drogi przez tiry, że kierowcy z różnych krajów mieli czas aby wyjść z samochodów i porozmawiać z mieszkańcami. Pytali, co to za droga powiatowa? Miejscami wąska, brak poboczy, a miejscami, gdzie jest jakiś skrawek niby pobocza, to dziurawy. Jako miejscowi musieliśmy jakoś tłumaczyć nasze władze, że u nas jest taki podział administracyjny, gdzie podatki płacimy dla gminy, a nasza wiejska droga jest powiatowa. A politycy powiatowi o wioskach mówią raz w roku przy dożynkach. Z tych rozmów widać było, że ci z zagranicy są dobrze zorientowani w sprawach funduszy europejskich, bo też pytali, co się dzieje z ich pieniędzmi, które dla nas przekazują. To też delikatnie wyjaśnialiśmy, że ich pieniądze dzielą wyżej w Sejmiku Wojewódzkim i w pierwszej kolejności remontuje się drogi tam, gdzie wpływ mają tzw. grube ryby. Wójt czy burmistrz musi mieć silne obramowanie polityczne, aby coś skubnąć z tego pańskiego stołu. A też bywa, że jak coś skubną, to się wygłupiają i pieniądze idą na różne fanaberie dla przykładu na wieże widokowe. Mówiliśmy też, że mamy nowego Wójta, który ma być twardy wobec powiatu i nie ulegać ani na krok. Ale ostatnia informacja z Gazety Kłodzkiej lekko zmiękcza tą twardość. Otóż Gazeta informuje, że Gmina Kłodzko dokłada 278 tys. zł do drogi powiatowej. Gdzie? Oczywiście w Jaszkowej Dolnej. Panie Wójcie tu była okazja wykazać twardość przed Starostą i radnymi powiatowymi. Dialog mógł wyglądać tak: „ nie dam wam ani grosza dopóki nie utwardzicie poboczy w Szalejowie Dolnym”. Ciekawi też jesteśmy, jak w tej sprawie głosowali nasi miejscowi radni (to się sprawdzi).

PS., Mimo, że wypadek samochodowy, na „8”, który był przyczyną opisanego zdarzenia w skutkach nie był na szczęście śmiertelny, ale dla uczestników bardzo ciężki. Rodzinie szczerze współczujemy. Nasza p. Sołtys zamieściła na fejsbuku opisaną blokadę. Sprawa druga, społeczność miejscowa obmyśla wykonanie dużego transparentu, na którym wymieni odpowiedzialnych za stan drogi, w tym radnych i przy takiej okazji, jak 23 lipca będzie ich promować. Sprawa trzecia, ten dialog z kierowcami z zachodu, to oczywiście blef, ale na pewno tak wszyscy myśleli.

Stefan Klimaszko